Drogie Czytelniczki!
Na tym blogu było już wszystko. Mimo, że powstał już daaawno temu, nadal nie mogę zdecydować o jego tematyce. Pisze o tym, na co mam ochotę. Udostępniam to co chcę. Codziennie ktoś na bloga wchodzi, a więc nie jest tak źle i myślę, że każdy może znaleźć tu coś dla siebie.
Dziś chciałam Wam pokazać prezent, który otrzymałam od mamy. Jeśli cenicie sobie rodzinę, polecam stworzyć podobny. To ściąga idealna dla zapominalskich o urodzinach najbliższych osób. Każdy sznurek serduszek oznacza inny miesiąc. Popatrzcie:
poniedziałek, 31 lipca 2017
środa, 12 lutego 2014
Bunt i transgresja w twórczości M. Komornickiej
Jako poetka Komornicka
manifestuje dramatyczny konflikt miedzy dręczącym przekonaniem, że życie jest
pozbawione sensu, bo świat jest pusty, nie ma Boga ani oparcia w żadnych
ideałach, a niezwykle silną wolą życia. Jej poezja czerpie wątki z autoanalizy.
Dramatyczność tej autoanalizy wynika nie tylko z nierozwiązywalnej sprzeczności
między chęcią życia i przekonaniem o jego bezsensie, ale także ze świadomości,
jak trudno się zdobyć na postawę heroiczną w życiu. Badacze twórczości
Komornickiej mówią o jej prekursorstwie wobec ekspresjonizmu, o skłonności do
charakterystycznego dla ekspresjonizmu krzyku, hiperboli, szukania efektów
nadmiernie jaskrawych. Komornicka występowała przeciw społecznej izolacji
pisarzy, przeciw hasłu „sztuka dla sztuki”. Wyznawał witalizm nietzscheański,,
pozbawiony akcentów hedonistycznych, zbliżający się do egzystencjalizmu
(samotność człowieka w świecie bez Boga i sankcji moralnych, absurdalność
życia, którego przeznaczeniem jest śmierć). Komornicka współpracowała także z
„Chimerą” Przesmyckiego. Drukowała tam swoje utwory literackie i zajmowała się
literacką krytyką w oryginalnej prawie epigramatycznej formie.
Nurt franciszkański w poezji J. Kasprowicza i Staffa
Franciszkanizm w poezji młodopolskiej przejawił się głównie w twórczości J. Kasprowicza (Hymn św. Franciszka z Asyżu, Chwile, Księga Ubogich) i L. Staffa (Sonet szalony, O miłości wroga, Kawiatki św. Franciszka).
W Hymnie... J. Kasprowicza (Salve Regina) zawarta jest pochwała rozdawcy „bolesnych stygmatów, z których się rodzi Wesele i Miłość...”. Kasprowicz wykorzystał w swoim hymnie zarówno realia z biografii Świętego, jak i tonację jego Pochwały stworzenia, jednakże tak typowe dla Hymnów Grzech i Zło mącą tu franciszkańską Miłość i Radość, przywołując nie tylko wizję Sądu Ostatecznego, groźniejszą niż ta, jaką zawierają „Kwiatki św. Franciszka”, lecz także – Szatana i Rozpustę (sen o św. Klarze). Święty z Asyżu pomaga tu w pogodzeniu się z tymi elementami ludzkiej egzystencji, które dotychczas (Święty Boże) Kasprowicza przerażały: z cierpieniem i śmiercią. Perspektywa doczesna została zastąpiona perspektywą „nieśmiertelnego Żywota”.
Termin: młodopolski franciszkanizm oznacza taki zespół cech, jaki prezentuje L. Staff we Wstępie do swojego przekładu Kwiatków św. Franciszka z Asyżu (1910). Podkreśla on sprzeciw wobec instytucjonalizacji („nie chciał stworzyć Zakonu”), poczucie wolności, emocjonalizm. Ale przede wszystkim czyni Staff św. Franciszka sprzymierzeńcem w walce o po-dekadenckie odrodzenie: „Dusza ludzka stworzona jest dla słońca, wiosny i wesela”. O stygmatach mówi się tu, w sposób informujący, tylko w trzech zdaniach. W interpretacji Staffa jest św. Franciszek przede wszystkim kochającym życie anty-ascetą, głosicielem radości, harmonii i miłości. Zaprzeczone też zostały dwa elementy współtworzące młodopolski tragizm: zło i śmierć. „Zło, które wybaczone być może, przestaje być złem”. Dla tego, „kto nierozerwalnym węzłem miłości zjednoczył się ze światem i bytem, śmierć nie istnieje”.
U J. Kasprowicza, łagodniejsza i pokorniejsza tonacja franciszkańska pojawia się w następnym zbiorku – Chwile (1911), najbardziej jednak charakterystyczna jest dla Księgi ubogich (1916). Franciszkańska pokora zastąpiła tu buntowniczy gest Hymnu.... Sympatia autora nadal jest po stronie ludzkiej nędzy, po stronie „maluczkich i przeubogich” przeciw „wielkim i sytym tej ziemi”. Przede wszystkim jednak panuje w tym zbiorku uspokojenie, radość płynąca z oglądania przyrody, pogodna zgoda na konieczność cierpienia i śmierci, pewność istnienia „wieczności, co śmierć na życie przetwarza”.
W poezji L. Staffa bohaterami stają się jednostki odrzucone przez społeczeństwo: ulicznik, żebrak, starzec z przytułku, mieszkaniec „wyklętych zaułków”, skazaniec; a także zwyczajny człowiek miejski: „Kocham was, mali ludzie, i szarzyznę smętną Dni i izb waszych” (Mali ludzie, 1911). Franciszkańska idea ubóstwa znalazła swoje odbicie w „poetyce codzienności”. Tę poetykę wprowadzał Staff do swoich utworów już w tomiku Ptakom niebieskim (1905). Miejski pejzaż, wnętrza mieszkań, meble, codzienna szarzyzna, te motywy, sporadycznie występujące w utworach Staffa, stały się przedmiotem poezji Aleksandra Szczęsnego (To co się stało, 1912) i Stanisława Miłaszewskiego (Gest wewnętrzny, 1911). Jest to miasto inne niż to, które – nie za często zresztą – bywa spotykane w młodopolskiej poezji.
W Hymnie... J. Kasprowicza (Salve Regina) zawarta jest pochwała rozdawcy „bolesnych stygmatów, z których się rodzi Wesele i Miłość...”. Kasprowicz wykorzystał w swoim hymnie zarówno realia z biografii Świętego, jak i tonację jego Pochwały stworzenia, jednakże tak typowe dla Hymnów Grzech i Zło mącą tu franciszkańską Miłość i Radość, przywołując nie tylko wizję Sądu Ostatecznego, groźniejszą niż ta, jaką zawierają „Kwiatki św. Franciszka”, lecz także – Szatana i Rozpustę (sen o św. Klarze). Święty z Asyżu pomaga tu w pogodzeniu się z tymi elementami ludzkiej egzystencji, które dotychczas (Święty Boże) Kasprowicza przerażały: z cierpieniem i śmiercią. Perspektywa doczesna została zastąpiona perspektywą „nieśmiertelnego Żywota”.
Termin: młodopolski franciszkanizm oznacza taki zespół cech, jaki prezentuje L. Staff we Wstępie do swojego przekładu Kwiatków św. Franciszka z Asyżu (1910). Podkreśla on sprzeciw wobec instytucjonalizacji („nie chciał stworzyć Zakonu”), poczucie wolności, emocjonalizm. Ale przede wszystkim czyni Staff św. Franciszka sprzymierzeńcem w walce o po-dekadenckie odrodzenie: „Dusza ludzka stworzona jest dla słońca, wiosny i wesela”. O stygmatach mówi się tu, w sposób informujący, tylko w trzech zdaniach. W interpretacji Staffa jest św. Franciszek przede wszystkim kochającym życie anty-ascetą, głosicielem radości, harmonii i miłości. Zaprzeczone też zostały dwa elementy współtworzące młodopolski tragizm: zło i śmierć. „Zło, które wybaczone być może, przestaje być złem”. Dla tego, „kto nierozerwalnym węzłem miłości zjednoczył się ze światem i bytem, śmierć nie istnieje”.
U J. Kasprowicza, łagodniejsza i pokorniejsza tonacja franciszkańska pojawia się w następnym zbiorku – Chwile (1911), najbardziej jednak charakterystyczna jest dla Księgi ubogich (1916). Franciszkańska pokora zastąpiła tu buntowniczy gest Hymnu.... Sympatia autora nadal jest po stronie ludzkiej nędzy, po stronie „maluczkich i przeubogich” przeciw „wielkim i sytym tej ziemi”. Przede wszystkim jednak panuje w tym zbiorku uspokojenie, radość płynąca z oglądania przyrody, pogodna zgoda na konieczność cierpienia i śmierci, pewność istnienia „wieczności, co śmierć na życie przetwarza”.
W poezji L. Staffa bohaterami stają się jednostki odrzucone przez społeczeństwo: ulicznik, żebrak, starzec z przytułku, mieszkaniec „wyklętych zaułków”, skazaniec; a także zwyczajny człowiek miejski: „Kocham was, mali ludzie, i szarzyznę smętną Dni i izb waszych” (Mali ludzie, 1911). Franciszkańska idea ubóstwa znalazła swoje odbicie w „poetyce codzienności”. Tę poetykę wprowadzał Staff do swoich utworów już w tomiku Ptakom niebieskim (1905). Miejski pejzaż, wnętrza mieszkań, meble, codzienna szarzyzna, te motywy, sporadycznie występujące w utworach Staffa, stały się przedmiotem poezji Aleksandra Szczęsnego (To co się stało, 1912) i Stanisława Miłaszewskiego (Gest wewnętrzny, 1911). Jest to miasto inne niż to, które – nie za często zresztą – bywa spotykane w młodopolskiej poezji.
Przezwyciężenie dekadentyzmu w literaturze „odrodzeńczej”
Dekadentyzm (schyłek, chylenie
się ku upadkowi) postawa wobec kultury i społeczeństwa w II poł XIX w. i na
początku XX w. W twórczości modernistów, oparta na przekonaniu o niestronnym
zmierzchu, pesymizmu, negowaniu wartości społ. I moralnych, egocentrycznych,
atrofią uczuć i woli.
W Polsce ten termin pojawia się w
krytyce literackiej w połowie lat osiemdziesiątych, nie utrzymywał się jako
nazwa prądu czy kierunku lit., ustępując miejsca terminom symbolizm i
modernizm.
Ukoicielką cierpień niewątpliwie
stawała się miłość (chodź nie zawsze). Słynny młodopolski erotyzm ujawnił się w
poezji odwagą w przedstawieniu scen miłosnych i w opisach kobiecych ciał;
głównie w poezji K. Tetmajera – autora znanych wierszy. W J. Kasprowicza w
„Dies irae” przedstawiony został akt miłosny Ewy z Szatanem. Nawet liczne
poetki ośmielają się pisać erotyki np. Kazimiera Zawistowska przedstawicielka w
poezjach 1903 podwojoną naturę kobiety świętej ale i kurtyzant (Moja dusza),
wyraża ukrywane przez kobiety pragnienia.
W akcie miłosnym szuka się –
podobnie jak w nirwanie „bezwiedny”, „niepamięci”, „własnego istnienia”. Miłość
wg. Koncepcji Schopenhauera jest twórcza dla gatunku, jednakże niszczy
poszczególne indywiduum: dualizm duszy i ciała – dla ciała miłość to rozkosz,
dla duszy.
+ natura, przyroda – Tatry.
Neoklasycyzm L. Staffa
Równocześnie z ujawnieniem się
akcentów franciszkańskich w twórczości Staffa pojawia się umiłowanie filozofii
i poezji klasycznej. Sympatie te są szczególnie widoczne w tomach: Gałąź
kwitnąca (1908) i Uśmiech godzin (1910).
Znamiennym jest cykl śladem stopy
antycznej (Uśmiech godzin), gdzie w pełni widoczna jest tęsknota poety za
antycznym umiarem, prostotą, harmonią, pogodą ducha i równowagą psychiczną. W
ślad za klasycyzmem Staff opowiada się za wartościami uniwersalnymi i
nieprzemijającymi. Neoklasycyzm w tej poezji przejawia się też w naśladowaniu
metrum antycznego, opowiadaniu się za zwięzłością i klarownością treści,
rezygnując z barokowego przepychy na rzecz prostoty i umiaru.
wtorek, 17 grudnia 2013
Ekspresjoniści w dwudziestoleciu – przedstawiciele, manifesty, dzieła (Miciński, Hulewicz)
Termin „ekspresjonizm” pochodzi z języka łacińskiego, w
którym expressio oznacza „wyraz, wyrażenie”. Zaczęto używać go powszechnie na
początku XX wieku, gdy narodził się awangardowy, nowoczesny prąd, który zapisał
się w historii literatury jako powiew świeżości przynoszący nowe tendencje,
formy czy tematy.
Prąd narodził się na początku XX wieku, a dokładniej około
1910 roku. Od tej daty przez ponad 10 lat inspirował, powodował dyskusje,
wywoływał kontrowersje. Lata jego rozkwitu przypadają na 1910-1925 rok. Prąd narodził
się w Niemczech, bo stopniowo rozpowszechnić się na całą Europę. Warto jednak
podkreślić, że nigdzie indziej nie miał tylu zwolenników, co w ojczyźnie Goethego
i Hegla.
Założenia: XX-wieczny ekspresjonizm zakłada:
- sprzeciw
wobec skupionego na konkretnych punktach programu, realistycznego i
przewidywalnego naturalizmu oraz psychologizmu (antypsychologizm
ekspresjonizmu) w myśl hasła: Nie sztuka naśladuje życie, lecz życie sztukę!
-
przeciwstawienie się modernizmowi, pojmowanemu jako kierunek, który nie
sprawdził się w sytuacji wojny,
-
opowiadanie się za powrotem do źródeł kultury, czyli moralności, duchowości,
próbę odnowienia mistycyzmu, co wynika z reakcji na kryzys
polityczno-społeczny,
- rezygnację
z mieszczańskiego stylu życia,
- próbę
powrotu do tego, co prymitywne i pierwotne, odwieczne, propagowanie postaw,
tez, symboli, stylizacji językowej czy zasad, którymi wypełnione są stronice
mitologii greckiej i rzymskiej,
-
nadrzędność prawdy wobec estetyki,
- ekspresję
„ja”, pojmowaną jako dążenie do przekazywania w dziełach emocji jednostki by
zbliżyć się do Absolutu, jako najważniejszy wyznacznik estetyki,
- odwrócenie
uwagi artysty od formy dzieła,
- wiarę, że
jedynym bytem jest byt duchowy,
-
przypisywanie poecie roli wizjonera, czyli profety,
- poetykę
nastawioną na dążenie do uogólnień, typizację i symbolizację postaci.
Ekspresjonizm „odnalazł” swe miejsce przede wszystkim w
lirce, w której twórcy mogli dzielić się z odbiorcami onirycznym, gwałtownymi,
niepokojącymi wizjami. Przejawia się w zastosowaniu takich form wyrazu, jak:
- chaos,
- liczne
wykrzykniki, pauzy, pocięte, urwane zdania,
- „poetyka
krzyku”, barbaryzacja języka,
- wizyjność,
skrót, symbol, alegoria,
- zdynamizowanie struktury i fabuły dzieła,
Operowanie takimi kategoriami
estetycznymi, jak groteska, brzydota, deformacja, kontrast, zniekształcenie,
przejaskrawienie, wyolbrzymienie, improwizacja.
Tadeusz Miciński
– choć jest on poetą epoki Młodej Polski, to tendencje ekspresjonistyczne są
obecne w jego utworach (podobnie jak w wierszach, powieściach, dramatach czy
artykułach Stanisława Przybyszewskiego - Powrotna fala (Naokoło
ekspresjonizmu), Ekspresjonizm, Słowacki i Genezis z ducha, a zwłaszcza w cyklu
Lucyfer, In loco tormentorum, w dramacie W mrokach złotego pałacu, czyli
Bazylissa Teofanu.
Jerzy Hulewicz –
to on przyczynił się w największym stopniu do przeniesienia niemieckiego prądu
literackiego na polski grunt. W 1917 roku zaczął wydawać w Poznaniu dwutygodnik
"Zdrój" (1917-1922), które szybko stało się czołowym tytułem polskich
piewców ekspresji jako czołowego środka wyrazu. To właśnie w
"Zdroju" Hulewicz zaczął publikować swoje ekspresjonistyczne poglądy,
powiększając tym samym regularnie materiał, który w 1921 roku został zawarty w
książce Ego eimi. Ewangelie Jezu Chrysta według spisania Janowego
Hulewicz współtworzył także grupę Bunt, która zrzeszała
młodych poetów, pisarzy i dziennikarzy. Jej pozostałymi członkami byli między
innymi:
- Witold Hulewicz, Małgorzata i Stanisław Kubiccy, Władysław
Skotarek, Adam Bederski, August Zamoyski, Jan Stur (Feingold)- autor manifestu Czego chcemy.
Niesamowity świat prozy Brunona Schulza
Twórczość literacka. Ocalały dwa tomy opowiadań oraz cztery powieści drukowane osobno w
czasopismach, razem trzydzieści różnej objętości utworów.
Niektóre mają charakter fabularny:
Wiosna, Sanatorium pod Klepsydrą, Emeryt, Kometa, w innych góruje opis: Nemrod,
Pan, Noc lipcowa, Dodo, Edzio, niekiedy przeważają formy eseju lub traktatu:
Traktat o manekinach, Druga jesień. Miejscem akcji jest niemal zawsze
miasteczko, w którym niełatwo odnaleźć zmitologizowany Drohobycz.
Twórczość krytyczna i listy. Krytykiem uczyniła Schulza
popularność książkowego debiutu, wszedł wtedy w kręgi literatów warszawskich,
dla których jego opinia stała się interesująca. Na pisarstwo innych patrzył
przez pryzmat własnych lęków i obsesji, nigdy nie był zwolennikiem „naukowego
obiektywizmu” – dlatego jego recenzja mówią tyle samo o omawianym utworze ile o
autorze recenzji.
W świecie społecznym.
→ obserwator upadku tradycyjnej
społeczność kresowego miasteczka
→ świadomość życia na granicy epok
→ świat literacki Schulza trwa w
niezmiennej formie, gdyż wpisuje się w odwieczną cykliczność, w ustalony z góry
uniwersalny porządek.
Język: stylistyka. Bogactwo i ekscentryczność słownictwa,
poetyka nieco manieryczna. Analogony, tellturyczne, suficiencje, respiracje,
reparatury... Ha i teraz perełka z Berezy: zagraniczne słowa dawały
kontekstom posmak sztuczności. Tak się te rzeczy odczuwało
i, zresztą do dziś, odczuwa. U Schulza słowa obce brzmią nie cudzoziemsko, ale zaziemsko.
i, zresztą do dziś, odczuwa. U Schulza słowa obce brzmią nie cudzoziemsko, ale zaziemsko.
W
różnorodności metaforyki Schulza krytycy odnaleźli pewne kierunki i ogólne zasady:
→ zamieszanie sfer – dążność do personifikacji
lub animizacji przedmiotów martwych
a nawet abstraktów i jednocześnie animalizacji człowieka,
a nawet abstraktów i jednocześnie animalizacji człowieka,
→ czeste zaciernie się świata „rzeczywistego”
z fantasmagorycznym; przechodzenie jednego w drugi,
→ zacieranie się granic między jawą i snem.Psychologiczny portret kobiety w Cudzoziemce Marii Kuncewiczowej
To portret kobiety, która
utrwala w sobie przekonanie o własnej wartości, w otoczeniu, która buduje swoją
indywidualność, swój charakter, swoje człowieczeństwo - w sporze z otoczenie, z córką, z synem ze
środowiskiem bliższym i dalszym. Problematyka obcości podkreślona formułą
tytułu powieści, skupia wokół siebie prawie cały materiał dzieła, organizuje
wydarzenia, dialogi i opisy, które kierują czytelnika ku sprawie Róży jako
postaci nierozumiejącej otoczenia i niezrozumianej przez nie. Róża zdaje się
przebywać w jakimś innym wymiarze i wszystkie jej zachowania nacechowane są
intencją zaznaczania jakiś innych kryteriów, jakimi się kieruje. Wieloraka
odmienności jest przy tym świadomie pielęgnowana, manifestowanie jakby ponad
miarę przybiera nawet odcień prowokacji i staje się narzędziem dominacji w
psychologicznej grze z otoczeniem. Prowokowanie odmiennością staje się jakby
najważniejszą cechą osobowości Róży, otoczenie tak ją właśnie postrzega jako
osobę dziwną, która nie wiadomo jak się zachowa, wobec której trzeba
mobilizować wszystkie rezerwy wyrozumiałości.
Osobowość Róży organizuje tę
powieść jako psychologiczną powieść, inne postaci są jej podporządkowane nie
tylko w swoich losach, ale i w cechach wewnętrznych. Te postaci można wyobrazić
sobie jako zbiory zachowań warunkowanych zależnością od Róży, ona określa ich
decyzje, czyni je „wiązkami doznań”, bo to staje się dla powieści istotne, co
Róża w nich widzi, aprobuje podsyca, albo przerywa.
Jądrem powieści staje się
jednak zwieńczająca to wszystko, w tym sensie hierarchicznie ważniejsza sprawa
Róży, która to sprawa nie mieści się w konwenansie powieści psychologicznej.
Sprawa Róży daje się określić wstępnie o jako pytanie o człowieczeństwo
substancjalne albo wyodrębnioną strukturę charakterologiczną. Jest to pytanie o
człowieczeństwo, które w samym sobie odnajduje fundament swych zachowań, staje
się dla siebie źródłem aktów wewnętrznych.
Róża jest postacią
psychologicznie bardzo silną, czyli osobą zdolną do uznania siebie samej za
źródło aktów wewnętrznych, do porządkowania doznań w myśl własnych potrzeb,
celów, do wyboru, których warunkiem jest poczucie wolności.
Róża stawia sobie fundamentalne
pytanie: kim jestem? Odwołując się od różnych obszarów doświadczeń. Takie
obszary stają się dla niej szczególnie doniosłe, chodzi najpierw o
społeczno-kulturalną tożsamość Róży, po drugie o jej powołanie artystyczne, na
koniec sprawa ta jest kompozycyjnym finałem powieści o poszukiwanie i odnalezienie
miłości. Obszary te skupiają kolejno uwagę czytelnika, najpierw pytamy się czy
to Taganrog ją duchowo ukształtował, następnie o rolę sztuki w jej biografii
wewnętrznej, w zakończeniu o zdolność Róży do miłości. Kolejność ta wyznacza
pewną hierarchię, Róża wznosi się ku coraz wyższym sferom osobowości.
Róża staje się zła, ponieważ
czuje się samotna, skrzywdzona i może niespełniona, jakby dane jej życie,
pewien potencjał energii zawieszone zostało w stanie niedokonania. Róża nie
odnajduje swego losu ani jako Polka, ani jako kobieta, żona i artystka.
Stan niedokonania jest źródłem
zła, jakie zjawia się po raz pierwszy w sercu Róży, dlatego powiedzieć można,
że zło zostaje jej wszczepione przez okoliczności zewnętrzne, przez świat, jaki
jest jej dany. Różna nie przynosi zła ze sobą, zostaje jakby w nie wpędzona.
Świat nie sprostał jej oczekiwaniom i obudził gniew i złość. Dojrzewające w
niej zło jest formą odwetu na zawiedzionych nadziejach.
Stan gniewnej i mściwej obcości
jaki towarzyszy jej przez lata jej dojrzałego życia, staje się staje się w ten
sposób następstwem wydzielającego ją ze wspólnoty. Artystyczne spełnienie to
osiągnięcie absolutu. Jest pełnią niosącej spokój samotności, pogardą dla
świata i cierpień, jest pięknem bez miłości, jednak sztuka na tym poziomie nie
jest jej dana.
Kuncewiczowa stworzyła portret
osoby, która obdarzona niezwykle silnymi dyspozycjami psychicznymi, niezwykle
silną energią duchową – nie jest w stanie osiągnąć pewnego stopnia
samorealizacji i związanego z tym samorozpoznania. Róża miota się przez całe
życie w poszukiwaniu siebie, duchowej
substancji, swego losu- i tego nie zdobywa.
niedziela, 15 grudnia 2013
Dwa międzywojenne tomiki Jana Lechonia
KARMAZYNOWY POEMAT
- 1920r,
definitywnie utrwalił rosnący szybko rozgłos autora. Objął siedem utworów
napisanych w latach 1916-1918 (od wydania 2 w 1922 tomiku rozszerzono o wiersz
„Pani słowacka”). Lechoń był uważnym obserwatorem nastrojów i wydarzeń tych
lat. Reagował na nie ostrym piórem satyryka, ale w tomiku nie satyna jest na
1-szym miejscu, ale materia historyczna przetworzona w kontaminacjach, aluzjach
i symbolach.
- „Herostrates”
- prowokacyjny
wiersz o programowym charakterze, potępiający mity narodowej przeszłości i
postulujący nowe życie, w jego powszechnej realności
- ukierunkował
odczytania interpretacyjne całego cyklu
- atmosfera
futurystycznych ataków na tradycję
- „Duch na
seansie”
- przeciwstawienie
martyrologiczno-mesjanistycznym mitom z tradycji romantycznej [motywy
harfy, Anhellego, chusty z całunem Chrystusa], legendzie księcia Józefa
[symbol romantycznego bohaterstwa], wreszcie wszelkiej literaturze
obciążonej powinnością służby narodowej
- postuluje
wyzwolenie się spod presji myślenia kategoriami ofiarności narodowej,
kontemplacji cierpień i obowiązku walki – na rzecz zwykłego, ludzkiego
życia
- „Jacek Malczewski”
- powrót
Derwida [żołnierza] do pustego domu – to poetycka wizja odrodzenia niepodległego
buty narodowego. staje mu na przeszkodzie fantastyczny świat – fauniczny
Malczewskiego, przez który przezierają metafizyczne, złe siły natury,
zwodnicze i obezwładniające;
- „Sejm”, „Polonez artyleryjski”, „Mochnacki”,
„Piłsudski”
- uwagi ogólne:
·
tytuł
„Karmazynowy poemat” sygnałem, ze jest to tomik o Polsce i polskości, marzenie
o ojczyźnie, tęsknota do niej
·
wielu
badaczy określa tomik jako poetycką artykulację ideologii Piłsudskiego,
poglądów obozu niepodległościowego
·
miano
„poematu” integruje utwory w quasi-gatunkową całość
·
Lechoń
negował lub aprobował mity historyczne, emocjonalnie był po stronie owej
skostniałej w stereotypowe obrazy tradycji i ona to ostatecznie w tomiku
zwycięża. Próbował dokonać jej
racjonalnego rozrachunku, ale ten gest jaka „herostratesowy” określał, że
uderza w świętości.
·
afirmacja
aktualizująca – afirmacja uhistoryczniająca – negliżuje zwątpienie,
·
tomik
wprzęga się w nurt poezji służącej sprawie narodowej
SREBRNE I CZARNE
- jesień 1924,
zawierał 20 wierszy napisanych między 1920-24. Krańcowo różnił się od
poprzedniego, zarówno pod względem problematyki, jak sposobów wypowiedzi
poetyckiej
- to poezja
refleksyjna, skupiona, mówiąca o wiecznych problemach ludzkości,
- centralnym
zagadnieniem tomiku – los człowieka uwikłanego w sprzeczności swej ułomnej
natury, fatalistycznie wtrąconego w grę przeciwstawnych sił rządzących światem,
daremnie szukającego spokoju
- w tytule aluzja
do obrządków funeralnych – manifestacja pesymizmu
- motywy [dwa
główne watki refleksyjne we wstępnym wierszu]:
- śmierci
- nieodwracalność jej wyroków, wtrąca człowieka w walkę
sprzecznych uczuć, gdzie dominuje rezygnacja, smutna pewność końca
- nie ma buntu [„Toast” – bo żal byłby śmieszny, a
skarga daremna]
- jest mądrość zgody na to, co nieuniknione
- jest też zwykły, ludzki lęk i prośba o śmierć
[„Modlitwa”]
- miłości
- to miłość ciemna, beznadziejna, nie do spełnienia:
nieodwzajemniona, unicestwiona przez realia codzienności – a przy tym
nobilitowana do roli wartości nadającej jedyny sens życia
- w tym kontekście nienasycenie równoznaczne z
katastrofą
- to filozofowanie na temat miłości, aniżeli
bezpośrednia ekspresja przeżycia
- „Srebrne i
czarne” odcina się od wszelkiej wypowiedzi związanej ze zbiorowością, ma być
ekspresja duszy indywidualnej, jej losów i tragedii, chce mówić o problemach
człowieka w ogóle, w każdym czasie i miejscu
- uniwersalizm –
walor uogólniający, filozoficzna refleksja na temat ludzkości
- literackie
źródła i pokrewieństwa
- barok
- antynomiczność problematyki [dusza i ciało, żądza i
spełnienie, miłość i śmierć, Bóg i materia, świętość i grzech, itp.]
- hiperbole, wyszukane inwersje, oksymorony, koncept,
- cykl „Siedem grzechów głównych”
- romantyzm
- koncepcja jednostki stojącej sam na sam ze sprawami
ostatecznymi, dystansującej się wobec świata i ludzi, samotnej i
cierpiącej
- w utworach o miłości podmiot romantyczny – wyposażony
we właściwe mu sposoby odczuwania i przeżywania
- określenia wyznaczające wybranym stanom przeżywania wymiar
absolutny [„na wielu”, „nigdy”, „nic”]
- włączenie potocznych elementów językowych w kunsztowną
tonację
- modernizm
- skrajny indywidualizm, rozpacz istnienia, poczucie
daremności działania
- szaleństwo miłości
- środki ekspresji: nastrojowość, hiperbola, oksymoron,
silne nacechowanie emocjonalne epitetów.
Zdania współrzędnie złożone
- Łączne - czynności współistnieją ze
sobą, tzn. występują w jednakowym czasie i przestrzeni (np. Zuzia jest
zdolna i uczy się dobrze.).
spójniki: "i",
"a", "oraz", "ani", "ni",
"jak", "też", "jakże", "także",
"tudzież" lub bezspójnikowo (przecinek).
wykres: __1__....__2__
- Rozłączne - zdania składowe wykluczają
się wzajemnie (np. Odwiedzę kolegów albo pójdę na spacer.).
spójniki: "albo",
"lub", "czy", "bądź"
wykres: __1__<....>__2__
- Wynikowe - jedna czynność wynika z
drugiej (np. Andrzej jest pilny, więc w szkole ma dobre oceny.).
spójniki: "więc",
"zatem", "toteż", "dlatego",
wykres: __1__>....>__2__
- Przeciwstawne - czynności przeciwstawiają
się sobie (np. Turyści byli już zmęczeni, ale nie chcieli robić
postoju.).
spójniki: "ale",
"lecz", "a", "jednak", "zaś",
"natomiast", "chociaż"
wykres: __1__>....<__2__
- Synonimiczne - czynności wynikają jedna z
drugiej (np. Ciągle dzwonią, czyli chcą to szybko załatwić.).
spójniki: "czyli",
"to jest", "to znaczy"
wykres: __1__..=..__2__
środa, 4 grudnia 2013
Czasopisma grup literackich dwudziestolecia
Rola czasopism:
- aktywne
ośrodki nowatorskich tendencji literackich [dowiadujemy się, co nowego, jakie
tendencje pojawiły się i są modne]
-
informowanie o przemianach w Europie [gł. Wiadomości literackie]
- miejsce debiutów większości kluczowych twórców tej epoki.
Czasopisma grup literackich:
- cel:
program, manifesty [w pierwszym numerze] + twórczość literacka
- mają
promować działalność danej grupy;
- polemiki,
które mają charakter między tekstowy;
EKSPRESJONISTYCZNE
„Zdrój”.
Dwutygodnik Poświęcony Sztuce i Kulturze Umysłowej, 1917-22, Poznań
- Witold Hulewicz i Jerzy Hulewicz,
- Przybyszewski był tam istotny, publikował teksty o
ekspresjonizmie, o Słowackim, o Królu-Duchu, staranna oprawa,
- Iwaszkiewicz, Wittlin;
- 1,5tys abonentów – w okresie szczytowym;
- ewoluowało, przechodziło etapy;
·
1 okres – różny kierunek” Berent, Przybyszewski,
Kasprowicz – ludzie MP – do 1818\19 – do głosu dochodzą młodzi:
·
2 okres – Jan Stur, czasopismo ekspresjonistyczne,
o zacieśnienie
więzów z czasopismami niemieckimi, m.in. z „Die Action” i „Die sturm”<-
odwaga, bo po wojnie nawiązują z Niemcami;
- młodzi twórcy i lit. powszechna” Tołstoj, Capek,
Wiklin,
- coraz bardziej agresywne, elitarne, raziło czytelników i
sponsorów, manifest Stura Czego chcemy?,
Zenona Kosidowskiego Z zagadnień
twórczości
- hymny Wittlina , praca Przybyszewskiego „Ekspresjonizm
– Słowacki i Genesis z Ducha” – wydane w bibliotece zdroju;
„Ponowa”, Warszawa
, 1920-21, 5 numerów
- al. do świeżego śniegu;
- Emil
Zegadłowicz, Jan Nepomucen Miller;
- propaguje neoromantyzm, ludowość, antyurbanizm,
prymitywizm; mitologia słowiańska, demonologia słowiańska
- Leśmian, Iłłakowiczówna, Irzykowski, kuzyn Leśmiana –
Brzechwa,
„Czartak”, Wadowice
1922-28
- Zegadłowicz, Jan Nepomucen Miller
- poezja Leśmiana, proza Jana Wiktora,
- świetna oprawa graficzna i plastyczna, współpraca z
malarzami i rzeźbiarzami;
- teksty literackie, dział sprawozdawczo-krytyczny
SKAMANDER
„Skamander”, 1920r
- nazwa od Akropolis
Wyspiańskiego, rzeka opływająca Troję;
- 20-28, 35-39 – lata wydania, wyszły 62 numery;
- Juliusz Kaden-Bandrowski, Mieczysław Grydzewski, Wilam
Horzyca, Iwaszkiewicz, Irzykowski, Lechoń, Słonimski, Tuwim, Wierzyński;
- patron grupy: L. Staff, przyjaciel części Skamandrytów,
krytycy, którzy bronią gazety: Horzyca,
Zawodziński;
- kto publikował? Wielka 5-tka + Iłłakowiczówna,
Pawlikowska-Jasnorzewska, Ważyk Adam, Władysław Broniewski
- stała rubryką była „varia” – kronika literacka,
kulturalna, były zaczepki, polemiki, kłótnie, wyszydzanie; wprowadzono bujne życie poza czasopismem,
występy, spotkania poetyckie, autorskie,
„Nowa sztuka”,
2 numery,
- idea: zjednoczyć w jednym czasopiśmie wszystkie grupy
młodych; unifikacja nurtów, wydać czasopismo, w którym każdy – bez uwagi do
upodobań – ma prawo głosu;
- Anatol Stern– futurysta
- Iwaszkiewicz – Skamander
- Peiper – awangarda krk
- Leon Chwistek – formista
„Maski”, 1918-19,
- pierwsze powojenne czasopismo z krk
- formiści
- malarze, poeci, graficy -> fantastyczna oprawa [por
do chimery]
- sztuka przez wielkie SZ
- duży poziom literacki
- Leon Chwistek, Ignacy Witkiewicz, Tytus Czyżewski,
- różne gatunki literackie : poezja, proza Reymonta,
artykuły Irzykowskiego -> gwarantem jakości było to, że to sztuka przez duże
SZ
„Formiści”, -
1919-21
- Tytus Czyżewski, Konrad Winklerd, Bruno Jasieński,
Młodożeniec, Anatol Stern;
FUTURYŚCI
- nie wydawali swojego konkretnego periodyku, nie wiązali
się z niczym, co miało ciągłość;
- wydawali jednodniówki, każdego dnia czasopismo pod
innym tytułem;
- 1918 „Tak”, „Gga. Pierwszy polski almanach poezji
futurystycznej. Dwumiesięcznik prymitywistów”1920; „Nieśmiertelny tom futuryz”,
„Nuż w bżuhu. 2 jednodńuwka futurystuw”
- wprowadzają ortografię futurystów;
AWANGARDA
„Zwrotnica”,
lata 22-23, 25-26;
- Peiper założył, główny autor, „papież awangardy”
- 1-sze 6 nr-ów wydaje Peiper w sojuszu z futurystami;
- Przyboś, Brzękowski i Kurek -> w drugiej serii,
- Peiper Punkt wyjścia, który przypomina manifesty
futurysty-Marinettiego (masa, szybkość, wynalazczość, ścisła konstrukcja,
ekonomia środków). – tłumaczy, na czym polega jego wersja awangardy;
- 6 numer – publikuje tekst, który uderza w futurystów;
- ukazuje się manifest „3xM: miasto, masa, maszyna”
peiper;
- artykuł programowy – szkic Przybosia „Chamuły”
„Linia”, 1931-33
- po upadku Zwrotnicy, jej kontynuatorka
- redaktor i wydawca: jalu Kurek;
- Przyboś,
Brzękowski, ale też współpraca z Awangardą wileńską [Czesław Miłosz, Jerzy
Zagórski], teksty Witkacego;
„Kwadryga” ,
lata 26-31 [czasy wielkiego kryzysu]
- Stefan Flukowski, Władysław Sebyła, Lucjan Szenwald,
Mieczysław Bibrowski [artykuł programowy Bibrowskiego „Sztuka wojująca i
tryumfująca”].
- w 1-szym okresie akceptuje poetykę awangardy, potem się
oddala
- pismo antyskamandryckie, później anty-awangardowe
- problematyka literacka + problematyka społeczna [od
czego Awangarda i Skamander uciekali] – problem biedy, nędzy, głodu, itp.;
REFLEKTOR
„Lucifer”
- pod patronatem „Reflektora” [lubelska grupa], dwa numery
- 1-szy skonfiskowany [treści antykatolickie], 2-gi
antyspołeczny i antyreligijny;
„Reflektor”
- pojawia się Czechowicz, debiutował tutaj; Przyboś,
Ważyk, Anatol Stern,
„Żagary” : miesięcznik idącego Wilna poświęcony sztuce, 1931-1934
- pocz. Jako dodatek do dziennika „Słowo”, potem
samodzielnie;
- redakcja Bujnicki, Zagórski,
- lewicowe pismo
- [jak kwadryga] literackość + społeczność + polityka
- ideolog : Czesław Miłosz
- poezja członków grupy; dominuje tonacja katastroficzna;
MAGAZYNY
KULTURALNO – LITERCKIE
Wiadomości
literackie
- europejska kampania, przygotowana szczegółowo;
- 1924-39
- redaktor: Mieczysław Rydzewski [za co się wziął,
zamieniał w złoto];
- stałe działy: literackie, kronika muzyczna, poetycka,
swoje camera obscura
- skamandrycka i kultura francuska
- do 30-tego hołdowali polityce Piłsudskiego, potem
stanęły w opozycji
- konkursy, numery specjalne [ok. 40], krytyka,
tłumaczenia z innych języków [Joseph Conrad, Mae West, Anatole France,
Dostojewski, Puszkin, itd.]
- ponad 800 numerów
- przestały wychodzić, bo wybuchła wojna, później
reaktywowano poza granicami kraju, aż do lat 70-tych prowadził pt.
„Wiadomości”;
- Boy-Żeleński [prowadzi tu kampanie, np. na rzecz kobiet,
reformy prawa, antykościelna kampania],
- otwarcie na różnych autorów, Wańkowicz, Broniewski,
Daszyński, Strug, Schultz, Witkacy,
- Gałczyńskiego nie dopuszczono do pisania tutaj;
Czasopisma lit-naukowe, niektóre wydawane do dziś,
„przegląd humanistyczny”, „pamiętnik literacki”, „ruch literacki”;
Poglądy filozofów i psychologów, którzy wywarli najbardziej znaczący wpływ na literaturę IIRP
BEHAWIORYZM –
ujmuje psychologię jako naukę o zachowaniu się człowieka, to co można zbadać w
sposób obiektywny. Podstawowa cecha behawioryzmu (akcentowana przez twórców
teorii Pawłowa i Watsona) sprowadza się do układu bodziec –reakcja. Pod wpływem
behawioryzmu ukształtowała się tendencja literacka określana tą samą nazwą.
Rezygnowała z opisywania przeżyć wewnętrznych człowieka. Elementy behawioryzmu
odnajdujemy u Tadeusza Borowskiego i niektórych utworach Jarosława
Iwaszkiewicza.
FREUDYZM – teoria
psychologiczna utworzona przez Zygmunta Freuda. Według tej teorii każde
zjawisko psychologiczne, nawet najbardziej błahe, uzależnione jest od innych
zjawisk psychicznych i trwałych cech osobowości ludzkiej. Główny nurt życia
psychicznego stanowią zjawiska nieświadome, wywierają zasadniczy wpływ na
stosunek do innych ludzi. Do nieświadomości trudno dotrzeć, w istotnej części
umożliwiają to marzenia senne, które psychiatria powinna umiejętnie
interpretować. Osobowość człowieka ma strukturę trójwymiarową: popędy tworzą
id(?), oddziaływanie wychowawcze, ramy społeczne, prowadzą do ukształtowania
się super – ego. Konieczność popędów to ego. Teoria ta wywarła wpływ na
literaturę Zachodu: nie tylko na samą twórczość, ale również na sposoby
interpretacji
KATASTROFIZM-
dwudziestowieczny katastrofizm, fatalizm ma podstawy w myśli XIX w. Szczególnie
w wizjach przyszłości Nietzschego, który
przewidywał, że nadchodzący wiek stanie się klasyczną erą wojen. I wojna
światowa w zasadniczej części potwierdza te przewidywania. Tuż po jej zakończeniu
ukazała się praca Oswalda Spenglera „Zmierzch zachodu”, dzieło kluczowe dla katastrofizmu.
Utwór jest przesycony pesymizmem, fatalizmem, sceptycyzmem wobec perspektyw
(nie wiem co tu napisane) historii, a sam katastrofizm bardzo mocno wpłyną na
literaturę międzywojenną Europy. Także w literaturze polskiej pozostawił trwałe
ślady. Stał się podstawą programów wileńskiej grupy (- Zago/ Łago). Właściwie
twórcom tej formacji wizje zagłady zwykli określać mianem Apokalipsy
zapowiadanej, przeczuwanej, ale jeszcze nie mającej miejsca. Natomiast
Apokalipsa spełniona to już pisarstwo poetów czasu ostatniej wojny (Baczyński).
Echa katastrofizmu są obecne w twórczości np. Czechowicza, Tuwima,
Wierzyńskiego, Witkacego.
Nurt ten wywodził się bezpośrednio z wydarzeń historycznych.
Młode pokolenie wrażliwych ludzi, którzy przeżyli pierwszą wojnę światową,
przez tę wielką traumę cechowało się pesymizmem. Powrót do stanu rzeczy sprzed
wojny okazał się dla nich niemożliwy. Nie byli oni w stanie powrócić do dawnych
norm moralnych i wartości. To zgorzknienie prowadziło bezpośrednio do tendencji
katastroficznych. Poczucie nadchodzącej katastrofy były dla nich niemal
namacalne. Upust tym przekonaniom dał niemiecki filozof Oswald Spengler, który
w 1917 roku opublikował dzieło Zmierzch Zachodu. Książka ta z miejsca stała się
głosem pokolenia oraz jednym z filarów teorii cyklu społecznego. Spengler
wysnuł w Zmierzchu Zachodu tezę o nadchodzącym… zmierzchu Zachodu. Jego zdaniem
zachodnioeuropejska cywilizacja zbytnio zniszczyła kulturę Starego Kontynentu.
Filozof dostrzegał zagrożenie w społeczeństwach Azji i Ameryki, przekonując, iż
wkrótce pozbawią one Europejczyków dominującej roli. Spengler jako dowód
popierający swoją teorię przytoczył zdanie: los ginącego Rzymu powtarza się wielokrotnie.
W ten sposób wyraził on ideę cyklicznego powrotu zjawisk historycznych.
EGZYSTENCJALIZM-
inicjatorem był SOREN KIERKEGAARD. Wywarł mocne piętno na literaturze XX wieku
odbijał większość niepokojów i kryzysów wartości charakterystycznych dla epoko.
Współczesny kierunek filozoficzny (znajdujący wyraz także w literaturze),
którego przedmiotem badań są indywidualne losy jednostki ludzkiej, wolnej
("skazanej na wolność") i odpowiedzialnej, co stwarza poczucie
"lęku i beznadziei istnienia" (pesymizm, socjalizm). Człowieka dręczy
świadomość zagrożenia, jednostka w każdej chwili może zostać zmiażdżona przez
rzeczywistość. Nie opuszcza nas lęk, wręcz przeświadczenie o absurdalności
życia. Ten kierunek filozoficzny odpowiadał nastrojom czasów, odwoływał się do
emocji, ma w sobie coś metafizycznego, teologicznego i zarazem literackiego.
Egzystencjalizm istnieje w wersji teistycznej oraz
ateistycznej. W obu przypadkach jego ideą jest przekonanie, że człowiek, jako
jedyny z wszystkich bytów ma bezpośredni wpływ na to kim jest i dokonując
niezależnych wyborów wyraża swoją wolność. Wg egzystencjalizmu ludzie są na tę
wolność wręcz skazani, jest ona atrybutem człowieczeństwa. Istnienie ludzkie
jest zawieszone między przyszłością a przeszłością, dlatego towarzyszy mu
poczucie przemijalności, braku, niespełnienia. Wolność wewnętrzna jest ciągle
zagrożona urzeczowieniem i utratą autentyczności. Powoduje to wewnętrzne
rozdarcie i podatność na lęki egzystencjalne, np. przed osamotnieniem. Główni
przedstawiciele: Martin Heidegger, Karl
Jaspers, Simone de Beauvoir, Jean-Paul Sartre, Martin Buber, Gabriel Marcel, Soren
Kierkegaard, Nicola Abbagnano, Albert
Camus.
INTUICJONIZM-
Bergson, według tej filozofii wszystko ma charakter dynamiczny, rzeczywistość
jest różnorodna, wolna, niepodległa ograniczeniom oraz sztywnym prawom. Życie
unosi człowieka ku rzeczom, zjawiskom wciąż nowym, nieprzewidywalnym. Podobnie
zmienna i wolna jest ludzka świadomość. Poznanie intuicyjne umożliwia
zrozumienie istoty życia, poznanie intelektualne jedynie unieruchamia deformuje
schematyzuje świat i człowieka. Filozofia ta przekreśliła (------) pozytywnemu,
czyniły sztukę bezgranicznie wolną. Jej żywiołem stał się irracjonalizm, (---)
ulegał degradacji. Te koncepcje przyjęło wiele kierunków, np. futuryzm, obecne
w pisarstwie, np. Leśmiana.
PRAGMATYZM – w
procesie zdobywania wiedzy najważniejsze jest nie uporczywe szukanie prawdy,
ale wykorzystywanie wiedzy w celu zaspokajania ludzkich potrzeb. Jedyne
kryterium prawdy stanowi jej wartość praktyczna. System filozoficzny, którego
podstawowym elementem jest pragmatyczna teoria prawdy, uzależniająca
prawdziwość tez od praktycznych skutków, przyjmująca praktyczność za kryterium
prawdy. Pragmatyzm przyjmuje wynikające z przyjmowania tez skutki i ich użyteczność
za kryterium prawdy. Potocznie pragmatyzmem nazywana jest także postawa,
polegająca na realistycznej ocenie rzeczywistości, liczeniu się z konkretnymi
możliwościami i podejmowaniu działań, które gwarantują skuteczność. Pragmatyzm
wziął swój początek z empiryzmu angielskiego i XIX-wiecznej psychologii.
Powstał jako reakcja na panujący w USA pod koniec XIX wieku racjonalistyczny
idealizm.
Głównymi przedstawicielami byli Charles Sanders Peirce,
który stworzył nazwę "pragmatyzm" i opracował istotne idee systemu
oraz William James - który nadał mu kształt i spopularyzował. Pragmatyzm to
nurt który powstał jako opozycja wobec racjonalizmu. Jego głównym myślicielem
był amerykański filozof, prekursor psychologii humanistycznej i fenomenologii
William James (brat pisarza Henry'ego Jamesa), ale to jego przyjaciel Charles
Peirce - wielostronnie uzdolniony.
FENOMENOLOGIA –wyróżniono
intuicję pierwotną i myśl. Za twórcę
tego nurtu uznaje się matematyka i filozofa Niemca Edmunda Husserla. Zamierzał
on zbudować system filozoficzny, który dzięki metodom naukowym byłby w stanie
badać istotę przedmiotów, nie bacząc na ich psychologiczne czy historyczne
uwarunkowania. Właśnie ową istotę rzeczy nazywał Husserl fenomenem. Odrzucał on
psychologizm i relatywizm, skupiając się wyłącznie na fenomenach. Jednym z
najwybitniejszych przedstawicieli fenomenologii był polski filozof Roman
Ingarden. Zalecał on miedzy innymi pojmowanie dzieła literackiego jako tworu
wielowarstwowego, celowo pomijając tendencje psychologistyczne.
PSYCHOLOGIA- Wielkie
znaczenie dla światopoglądu epoki międzywojnia miała niedoceniana dotąd nauka,
psychologia. Stało się tak głównie dzięki badaniom przeprowadzonym przez
austriackiego psychiatry i neurologa, autora psychoanalizy Zygmunta Freuda.
Poza nim, wielką zasługę w wybiciu się psychologii mieli: Alfred Adler,
austriacki psychiatra, psycholog i pedagog, uczeń Freuda, twórca psychologii
indywidualnej, u podstaw której leży przeświadczenie, że droga do zrozumienia i
wytłumaczenia zachowania, postaw i poglądów człowieka trzeba zagłębić się w
jego doświadczenia z najwcześniejszego dzieciństwa.
Carl Gustaw Jung, szwajcarski
psychiatra i psycholog, współtwórca teorii psychoanalizy (psychologii głębi),
odpowiedzialny za wprowadzenie do psychologii pojęć, które przyczyniły się do
rozwoju ogólnej wiedzy o kulturze.
John Broadus Watson, prekursor
behawioryzmu zafascynowany Pawłowem, postać niezwykle kontrowersyjna ze względu
na podejmowane eksperymenty (wywołał u jedenastomiesięcznego dziecka lęk przez
szczurami, który nie odstępował Albert B. przez resztę życia, badał w
laboratorium uniwersyteckim orgazm u kobiet), które współcześnie są uważane za
nieetyczne.
Najważniejsze wydarzenia polityczno-społeczne dwudziestolecia
Zakończenie I wojny
światowej, która swoją niespotykaną dotąd gwałtownością i brutalnością
pochłonęła miliony istnień ludzkich, odcisnęło silnie swoje piętno na tych,
którzy ją przeżyli. Po 1918 roku można zaobserwować wyraźną zmianę w światowej
sztuce, w tym i literaturze. Zakończenie wielkiego konfliktu zbrojnego na skalę
światową spowodowało masowe powstawanie dzieł o wymowie pokojowej, które
ukazywały koszmar wojny, tym samym przestrzegając ludzkość, by nie dopuściła do
kolejnego rozlewu krwi na taką skalę. Wówczas to powstały takie utwory
literackie jak Pożegnanie z bronią Ernesta Hemingwaya, Na Zachodzie bez zmian
Ericha Marii Remarque’a, Nocny lot Antoine’a de Saint Exupery’ego, czy
chociażby Przygody dobrego wojaka Szwejka autorstwa Czecha Józefa Haszka.
Zakończenie I wojny miało przemożny wpływ na sytuację Polski i polskiej sztuki.
Bowiem 11 listopada 1918 roku to dla nas przede wszystkim data odzyskania
niepodległości po stu dwudziestu trzech latach zaborów. Konieczne zatem było
wyraźne wytyczenie nowej epoki, epoki wolności, zmian, pokoju. Niestety okazało
się, że trwał on zaledwie do 1939 roku, kiedy to wybuchła jeszcze straszniejsza
II wojna światowa.
1919
- Wychodzi zbiór wierszy Wiosna i wino Kazimierza Wierzyńskiego;
- Jarosław Iwaszkiewicz publikuje cykl Oktostychy;
- Ukazuje się wiersz Czarna wiosna Antoniego Słonimskiego;
- Wychodzi zbiór wierszy Wiosna i wino Kazimierza Wierzyńskiego;
- Jarosław Iwaszkiewicz publikuje cykl Oktostychy;
- Ukazuje się wiersz Czarna wiosna Antoniego Słonimskiego;
1920
- Jan Lechoń publikuje zbiór poezji Karmazynowy poemat, w którym postacie i zdarzenia są powiązane z kulturą i historią Polski – obiektem zachwytu autora;
- ukazuje się Lato leśnych ludzi Marii Rodziewiczówny;
- Bolesław Leśmian kończy drugi zbiór wierszy, zatytułowany Łąka, w którym porusza problematykę filozoficzną, okraszając ją elementami zaczerpniętymi z natury i ludowego folkloru. W tomiku można znaleźć takie ballady, jak Świdryga i Midryga czy Dusiołek, oraz najsłynniejszy cykl erotyków – W malinowym chruśniaku.
- Józef Wittlin publikuje swoje Hymny.
- Czytelnicy są podzieleni. Jedni zachwycają się nowym zbiorem Ja z jednej i Ja z drugiej strony
- Jan Lechoń publikuje zbiór poezji Karmazynowy poemat, w którym postacie i zdarzenia są powiązane z kulturą i historią Polski – obiektem zachwytu autora;
- ukazuje się Lato leśnych ludzi Marii Rodziewiczówny;
- Bolesław Leśmian kończy drugi zbiór wierszy, zatytułowany Łąka, w którym porusza problematykę filozoficzną, okraszając ją elementami zaczerpniętymi z natury i ludowego folkloru. W tomiku można znaleźć takie ballady, jak Świdryga i Midryga czy Dusiołek, oraz najsłynniejszy cykl erotyków – W malinowym chruśniaku.
- Józef Wittlin publikuje swoje Hymny.
- Czytelnicy są podzieleni. Jedni zachwycają się nowym zbiorem Ja z jednej i Ja z drugiej strony
mego mopsożelaznego piecyka Aleksandra Wata, drudzy są zdegustowani
tokiem rozumowania poety.
- Formista, futurysta i prymitywista Tytus Czyżewski kończy Zielono oko.
1921
- Współtwórca polskiego futuryzmu, Bruno Jasieński publikuje tomik wierszy o znaczącym tytule But w butonierce. Tytułowy utwór rozpoczyna się znanym czterowierszem […]
- Formista, futurysta i prymitywista Tytus Czyżewski kończy Zielono oko.
1921
- Współtwórca polskiego futuryzmu, Bruno Jasieński publikuje tomik wierszy o znaczącym tytule But w butonierce. Tytułowy utwór rozpoczyna się znanym czterowierszem […]
- Ukazują się Kreski i futureski Stanisława Młodożeńca;
- Kazimierz Wierzyński publikuje zbiór Wróble na dachu, dzięki czemu dostarcza miłośnikom polskiej poezji nieobecną wcześniej na rodzimym nurcie porcję afirmacji życia. Czytelnicy uświadamiają sobie, że bohaterem liryki nie musi być wiecznie płaczący malkontent, którego zastąpił teraz nowoczesny młodzieniec, nie godzący się na szarość miejskich ulic i szarość przechodniów.
- Kazimierz Wierzyński publikuje zbiór Wróble na dachu, dzięki czemu dostarcza miłośnikom polskiej poezji nieobecną wcześniej na rodzimym nurcie porcję afirmacji życia. Czytelnicy uświadamiają sobie, że bohaterem liryki nie musi być wiecznie płaczący malkontent, którego zastąpił teraz nowoczesny młodzieniec, nie godzący się na szarość miejskich ulic i szarość przechodniów.
1937
- Zbiór opowiadań Sanatorium Pod Klepsydrą Bruno Schulza powoduje, że pisarz jest zasypywany pochlebnymi recenzjami prasowymi i doceniany przez krytyków, czego dowodem jest m.in. Złoty Wawrzyn Polskiej
- Zbiór opowiadań Sanatorium Pod Klepsydrą Bruno Schulza powoduje, że pisarz jest zasypywany pochlebnymi recenzjami prasowymi i doceniany przez krytyków, czego dowodem jest m.in. Złoty Wawrzyn Polskiej
Akademii Literatury.
- Witold Gombrowicz publikuje swe głośne dzieło Ferdydurke;
- Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy powieścią, w której Sergiusz Piasecki opisuje realia pogranicza polsko-radzieckiego lat 20. XX wieku.
1938
- Pojawia się Krzyk ostateczny, zbiór wierszy pisanych przez Władysława Broniewskiego od 1933 roku.
- Julian Przyboś kończy wiersze do tomiku Równanie serca.
1939
- Witold Gombrowicz kończy powieść sensacyjną Opętani;
- Ukazuje się tom poezji nuta człowiecza Józefa Czechowicza.
- Witold Gombrowicz publikuje swe głośne dzieło Ferdydurke;
- Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy powieścią, w której Sergiusz Piasecki opisuje realia pogranicza polsko-radzieckiego lat 20. XX wieku.
1938
- Pojawia się Krzyk ostateczny, zbiór wierszy pisanych przez Władysława Broniewskiego od 1933 roku.
- Julian Przyboś kończy wiersze do tomiku Równanie serca.
1939
- Witold Gombrowicz kończy powieść sensacyjną Opętani;
- Ukazuje się tom poezji nuta człowiecza Józefa Czechowicza.
Poezja polska podczas I wojny światowej
Nowa epoka w poezji polskiej zaczęła się u schyłku I wojny
światowej i w okresie bezpośrednio po niej następującym. Nowa epoka
kontynuowała pewne nurty epoki poprzedniej np. młodopolski witalizm, z drugiej nawiązywała
do zjawisk prekursorskich, które sporadycznie w formie mniej wyrazistej, w
tamtej epoce występowały np. Staffowska poetyka codzienności. U genezy owego
przełomu leżała radosna świadomość nowej sytuacji polityczne, w jakiej Polska
się znalazła po wojnie: poczucie wyzwolenia od patriotyczno-obywatelskich
obowiązków ciążących na literaturze. Impulsy szły z różnych stron: ekspresjonizm
niemiecki, futuryzm włoski, ego-futuryzm i futuryzm rosyjski. W tym czasie
poeci różnych narodowości mieszali się ze sobą, tworzyli wspólne grupy,
ogłaszali swoje utwory w innych krajach, pierwszy manifest był po francusku na
łamach „Le Figaro”.
Polska poezja wychodzi na ulicę, rodzi się instytucja
wspólnego wieczoru artystycznego, najgłośniejszy z nich, zorganizowany przez
poetów „Pro Arte” (29.11.1918) – był to kabaret literacki, występował przed
przypadkową publicznością.
Lata 1918-25 to najbardziej burzliwy okres.
Skamandryci stanowili grupę dość swobodną z punktu widzenia
wspólnego programu i poetyki, jakkolwiek – dość zwartą z punktu widzenia
zarówno taktyczno-organizacyjnego, jak towarzyskiego. Tworzyli raczej grupę
sytuacyjną niż programową. Istnieje jednak pojęcie skamandryckiej poetyki –
odegrała ona w Dwudziestoleciu międzywojennym ogromną rolę (cechowała ją silna
ekspansywność). Współrealizatorami jej byli m.in. (w różnych okresach i przez
różny czas) Jan Lechom, Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Jarosław Iwaszkiewicz i
Kazimierz Wierzyński, a także Leopold Staff, Maria Pawlikowska, Władysław Broniewski,
Stanisław Babiński, Jerzy Liebert, Kazimiera Iłłakowiczówna, Feliks Przysięcki,
Zygmunt Karski, Leonard Podhorski-Okołów, Gabriel Karski, Stefan
Napierski i wielu innych. Stosunek skamandrytów do poezji,
do jej rozwoju, był typowo ewolucyjny. Wprawdzie część z nich próbowała także
poetyckiego eksperymentu, radykalnego nowatorstwa w dziedzinie wersyfikacji,
języka poetyckiego, wyobraźni, główny nurt ich twórczości przebiegał jednak
daleko od tej linii. W zasadzie nie zrywali ani z tradycyjną wersyfikacją,
kładąc wszakże silny nacisk na tonizm i wzbogacając ją cennymi nowościami,
takimi jak asonans czy raczej rym niedokładny; ani z zasadą dyskursywnego
wywodu i retorycznego ukształtowania składni, aczkolwiek nieobecny był im styl
„telegraficzny”, przecinający bezpośrednio więzi logiczne między zdaniami; ani
ze sferą tradycyjnie uznanych za właściwe dla poezji tonacji emocjonalnych i
norm obyczajowo-językowych – chociaż granice te niekiedy buntowniczo
przekraczali, łamiąc tabu: np. Tuwim (Wiosna) czy Iwaszkiewicz (Dionizje).
Poezja ich była też mocno osadzona w tradycji – aż po stylizację.
Ewolucyjne, ale zarazem nowatorskie były u skamandrytów
konkretność, sensualizm i powszedniość. Koturnowej odświętności stylów
młodopolskich przeciwstawiali oni język zbliżony do potocznego, kolokwialnego;
symbolicznym czy alegorycznym scenom – sytuacje ze zwykłej codzienności;
przedmiotom o charakterze uniwersaliów – przedmioty jednostkowe,
przedmioty-rzeczy; nieokreślonej, mglistej wizji – świat intensywnie odczuwany
wszystkimi zmysłami; ponadczasowemu „wszędzie” – konkretność miejsca i czasu.
Nowatorstwa skamandrytów były umiarkowane, częstawo przy tym dzielone z
futurystami czy Awangardą, żyły jednak w symbiozie z elementami tradycji.
Skamandryci po wirtuozowsku opanowali umiejętność estetyczno-emocjonalnego
oddziaływania na czytelnika, w ramach podjętego przez siebie typu poezji
okazując się od razu wytrawnymi mistrzami.
Najmłodszym spośród skamandrytów był Lechoń (ur. 1899),
jednak to właśnie on najwcześniej zdobył popularność. Już przed wojną
opublikował dwa tomiki wierszy. W latach 1917-1929 uprawiał także wierszowaną
satyrę polityczną. Satyry przyniosły mu popularność. Karmazynowy poemat (1920)
sławę, pod którą uginał się przez całe życie. W Karmazynowym poemacie Lechoń
nawiązywał do wzorów wielkiej literatury narodowej. W sferze idei najbliższy
był mu Wyspiański i jego walka z „poezją grobów”; w sferze poetyki – romantycy,
aż po znakomite stylizacje na Mickiewicza (Mochnacki) i Słowackiego (Duch na
seansie). Głównym tematem Karmazynowego poematu jest Polska, w obliczu
zbliżającej się i już zaistniałej niepodległości – niepokój o nią, lęk, czy
będzie umiała sprostać nowemu życiu, wyzwolić się od ciążącego nad nią kultu
martyrologicznej przeszłości, od długoletniego bezwładu i marazmu niewoli. W
Herostratesie z kolei lęk ten wyraża się iście futurystycznymi bluźnierstwami
przeciw tradycji: zburzone mają zostać Łazienki Królewskie, zabite ma być widmo
Kilińskiego. Lechom sięga aż po poetykę paradoksu. Herostrates kończy się
słowami, które znaczą, że wieszczem narodowym trzeba być nadal, tylko w inny
sposób: zwykły, codzienny, współczesny. W dalszym przebiegu Poematu Lechoń nie
realizował jednak tego programu. Na szczególną uwagę zasługują dwa ostatnie
utwory Poematu. Świat przez wiersze te przedstawiony jest realny, historyczny,
aczkolwiek, rzecz jasna, ukazany z fikcjotwórczej perspektywy poetyckiej.
Pierwszy z tych utworów oparty jest na autentycznym fakcie (koncert
Mochnackiego w Metzu, 1832); drugi określić można jako syntetyczny obraz
historii dziejącej się na oczach poety (obraz pierwszych dni po odzyskaniu
niepodległości). U podstaw obydwu tych wierszy leży opozycja: bezwład, marazm –
czyn. Jego wcieleniem jest Józef Piłsudski. Książka ta, stanowiąca rozrachunek
z polską mitologią, w swojej końcowej części wydaje się kreować – z niezwykłą
dyskrecją, ale i sugestywnością – mit nowy.
Okres, w którym zamknęła się cała prawie międzywojenna
poezja Lechonia, dla innych skamandrytów oznaczał jedynie pierwszy z paru
etapów ich twórczości: poetycką młodość, po której miała dopiero nastąpić
poetycka dojrzałość. U Tuwima np. młodość tę wyznaczają trzy tomiki: Czyhanie
na Boga (1918), Sokrates tańczący (1920) i Siódma jesień (1922). W dwu
następnych: Wierszy tomie czwartym (1923) i w Słowach we krwi (1926) zarysowuje
się już Tuwim dojrzały, który w pełni wystąpi w klasycystycznym tomie Rzecz
czarnoleska (1929). Debiut Tuwima współcześni przyjęli jako największe
wydarzenie w młodej poezji. Czytelników zdobył głownie dzięki dytyrambicznej dionizyjności
tudzież frenetycznej pochwale życia. Osobne miejsce w twórczości T. zajmuje
zamykający Czyhanie na Boga poemat Poezja – dytyrambiczny program poetycki
młodego poety, jego Marsylianka życia. Podobnie jak w otwierającej ten tom
Teofanii mamy tu do czynienia z sakralizacją Nowej Poezji, z traktowaniem jej
jako teofanii właśnie, czyli objawienia się samego Boga. Jest to Bóg rozumiany
przede wszystkim panteistycznie, jako siła, która przenika, dynamizuje i
prowadzi ku ekstazie wszystko, co jest życiem: ale rozumiany też komunionistycznie:
jako transcendentny patron i współuczestnik zespolenia się ludzkości w miłości
i braterstwie.
Tuwim powoływał się na Whitmana, a jednocześnie nazywał
samego siebie „futurystą”. Futuryzm rozumiał jednak inaczej niż futuryści, i w
gruncie rzeczy był tu najbliższy ekspresjonizmowi. W ówczesnej poezji T.
niejednokrotnie pojawiają się akcenty komunionistyczne, silnie zabarwione
staffowskim franciszkanizmem. W programie Poezji (tom Czyhanie na Boga)
zaprojektowana została nie tylko nowa poezja, także – nowy poeta. „Obiektywnie”
podmiot liryczny występuje tu jako natchniony prorok poetyckiej nowej wiary;
„subiektywnie” zaś przedstawia się jako „barbarzyńca”, człowiek pierwotny,
przede wszystkim jednak – jako jeden z wielu, ktoś z tłumu. To właśnie typowo
skamandrycka koncepcja poety (ogólnie: poezja szarego człowieka pisana przez
„szarego” poetę). W nurcie tym przychodzi do głosu język kolokwialny, pojawia
się sytuacja rozmowy, dokonuje się prozaizacja poezji. Pisząc o szarych
ludziach poeta przedstawiał przede wszystkim ich smutki, tragedie, choroby,
śmierć. Za radością życia kryła się tu stała myśl o śmierci, za biologicznym
witalizmem – fascynacja destrukcją, za panteizmem i komunionizmem – demonizm.
Ta właśnie antyteza: sacrum – „antysacrum” jest szczególnie dla poezji Tuwima
charakterystyczna. Nie pozostawała ona bez związku z satanistycznym naukowym hobby
poety: w latach 1924-1926 wydał on parę książeczek typu Czary i czarty polskie
czy Czarna msza. Z drugiej zaś strony – miała pewien udział w powstawaniu nowej
autokracji Tuwima. Był nią poeta sztukmistrz, prestidigitator, alchemik słowa.
W tym okresie zanikają już związki Tuwima z poezją młodopolską i wygasa poetyka
dytyrambu, dokonuje się natomiast proces kondensacji czy kompresji
Tuwimowskiego energetyzmu, wzrasta poczucie dystansu wobec wyrażanych emocji i
poszerza się skala jakości estetycznych, estetycznych.in. o groteskowość.
Wreszcie zjawiskiem o wielkiej wadze był ówczesny zwrot poezji Tuwima ku
własnemu jej tworzywu: ku językowi.
Drugim, obok Tuwima, frenetycznym piewcą życia był Kazimierz
Wierzyński (z tym, że w wierszach Wierzyńskiego występuje ono pod postacią
raczej bachiczną: jako czysta – i jak gdyby pijana po trosze – radość
istnienia. Wierzyński zaczynał w latach wojny, w czasie pobytu na froncie i w
obozie jenieckim w Rosji. Wiersze z tego okresu, które przedrukował w Wielkiej
Niedźwiedzicy (trzeci z tomików, 1923), są pełne przygnębienia, co chwila
ocierają się o wojenną śmierć, wieje od nich poczuciem pustki. Wtedy też (już
jednak po dostaniu się do niewoli), powstała znaczna część biegunowo
odmiennych, ekstatyczno-radosnych wierszy, które złożyć się miały na pierwsze
dwa tomy Wierzyńskiego: Wiosnę i wino (1919) i Wróble na dachu (1921).
Słonimski, obok Lechonia, był wśród skamandrytów poetą
najżywiej zaangażowanym w sprawy wielkich ludzkich wspólnot (z tym że Słonimski
pod pojeciem „wspólnota” rozumiał nie Polskę, ale całą ludzkość). Poeta
zadebiutował jako wirtuoz-stylizator, wytworny i subtelny sonecista, jak
najdalszy od dziejących się aktualnie, w roku 1918, wydarzeń. Jednak w 1919
wystąpił z poematem, z którego wynikało, że wydarzenia te przeżywa i reaguje na
nie z rzadko spotykaną gwałtownością. Wczesna poezja Słonimskiego miała
charakter antytetyczny (główna opozycja: parnasizm – ekspresjonizm). Elementów
parnasizmu, czy raczej neoparnasizmu, doszukać się można u wszystkich bodaj
skamandrytów. Słonimski do parnasistów francuskich nawiązywał w pełni świadomie
i manifestacyjnie. Widać u niego gautierowską, prowokującą wirtuozerię, strofikę,
szczególną predylekcję do sonetów, postulat uczuciowego chłodu, sztukę pojętą
jako sztukmistrzostwo, postawę intelektualną, egzotykę. Nie znaczy to jednak,
że pragnął „powtarzać” parnasizm. Był zawsze podszyty romantyzmem, ciążył ku
poezji osobistego wzruszenia, wierzył w moc słowa. Jego najbardziej
parnasistowskie tomiki, to: Sonety i Harmonia, ale nawet tu nie wychodził poza
temat sztuki i problem artysty – był tyleż parnasistą co sentymentalistą (w Sonetach)
i bergsonistą (w Harmonii). Drugi biegun ówczesnej poezji Słonimskiego to
ekspresjonizująca Czarna wiosna (wydana i skonfiskowana w 1919), przedrukowana
częściowo w tomie Parada (1920), wiąże się ona z twórczością
satyryczno-polityczną poety. Czarna wiosna jest najbliższa
aktywistyczno-pacyfistycznej odmianie ekspresjonizmu. Pod względem poetyckim ma
w sobie wiele z parnasistowsko-klasycyzującego rygoru, z romantycznego patosu i
z lekkości politycznego kabaretu. Jej punkt wyjścia przypomina Herostratesa
Lechonia, z tym, że Słonimski naprawdę odrzucił „z ramion płaszcz Konrada”.
Nurt ewolucyjny: ekspresjonizm i jego pogranicza.
W nurcie „ewolucyjnym” skamandryci odnieśli sukces,
ekspresjoniści – ponieśli klęskę. Grupa ta, skupiona wokół Zdroju pełna
apostolskiej pasji odrodzeńczej i rozmachu programotwórczego, pozbawiona jednak
wybitnych indywidualności poetyckich – stworzyła biegunowo od skamandryckiej
odmienną, wyjątkowo niefortunną symbiozę tradycjonalizmu i nowatorstwa.
Nowoczesną deformację, dysonansowość, operowanie ostrym poetyckim antywalorem,
pewną luźność wizji poetyckiej połączyła z tą spośród tradycji młodopolskich,
która była najtrudniejsza do zaakceptowania i budziła w Dwudziestoleciu
największe sprzeciwy (mowa o wielosłowiu, stylu patetyczno-hiperbolicznym,
języku nadużywającym pojęć abstrakcyjnych, nieobecności konkretu i realiów dnia
codziennego). Cechy te wyostrzała ich programowa pogarda dla „formy”, wyrosła z
wiary w poezję jako „mowę duszy” czy nawet jako korespondencje z Absolutem.
Skoro zaś owej koncepcji nie ożywiały ani nowsze teorie psychologiczne, ani
zmysł eksperymentu, ciążyła przy tym nad nią ograna często popadająca w
stereotypy retoryka „krzyku”. Ekspresjoniści poznańscy odegrali [pewną rolę
jako programotwórczy i animatorzy. O wiele cenniejszy było wszystko to, co
działo się wokół owego Zdrojowego centrum. Z jednej strony różnorodne ekspresjonizowanie
skamandrytów, z drugiej – twórczość poetów, którzy z grupą tą związani byli w
sposób nietrwały i epizodyczny.
Wittlin jako poeta jest autorem jednej tylko książki Hymnów
(1920), oraz sporej liczby wierszy drukowanych w czasopismach. W Hymnach
widoczne są związki z niemieckim ekspresjonizmem, Hymnami Kasprowicza,
konkretną, antypatetyczną poetyką skamandrycką. Wszystko służy tu gwałtownemu
sprzeciwowi wobec śmierci i wojny. Pacyfistami byli także Słonimski i Tuwim.
Pacyfizm Wittlina był jednak bardziej humanitarny, zgoła świętofranciszkański i
bardziej uniwersalny, a w motywacjach swych bardziej realistyczny. Kilka wierszy
W. weszło do kanonu poezji Dwudziestolecia – np. Hymn o łyżce zupy czy
pacyfistyczny Żołnierz znany.
Nurt „rewolucyjny”: futuryści.
Od ewolucjonizmu skamandrytów i ekspresjonistów ostro odcina
się rewolucjonizm futurystów i Awangardy Krakowskiej. U futurystów był on
gwałtowniejszy, u awangardzistów – skuteczniejszy i trwalszy. Poezja futurystów
nie była aż tak radykalna w swym nowatorstwie jak futurystyczne manifesty. Nie
potrafiła przy tym stworzyć poetyki radykalnie zrywającej z tradycją – w wielu
przypadkach zbliżała się do poetyk innych i popadała w eklektyzm.
Najbardziej oryginalna i konsekwentnie futurystyczna była
poezja Tyfusa Czyżewskiego (Zielone Oko. Poezje feministyczne, elektryczne
wizje 1920, Noc – dzień. Mechaniczny instynkt elektryczny 1922) – już
graficznie rewolucyjna, korespondująca nie tylko z nowatorstwem malarskim, ale
również z techniką filmową; maszynistyczna i ludyczna; trącąca i nadrealizmem,
i Młodą Polską, bliska i prymityzmowi i oniryzmowi. Oniryzmowi poezji tej
pojawiały się również zdumiewające akcenty katastroficzne. Ciekawostka:
Czyżewski stosunkowo najdłużej pozostał wierny futuryzmowi.
Mniej oryginalny na tle epoki był Bruno Jasieński. Sporo
podobieństw łączyło go z poetyką Skamandra (zwłaszcza But w butonierce [1921]).
U Jasieńskiego widać i wyrafinowaną wirtuozerię formalną, skamandrycką melodię
wiersza, znakomite poczucie tradycyjnego rytmu, iście reporterską umiejętność
ukazywania scen i wypadków ulicznych, jak i typowo futurystyczną bufonadę. We
wczesnej poezji J. było wiele dandyzmu i snobizmu, epatowania i prowokowania,
czasem bardziej dekadenckich niż futurystycznych. Ale było też sporo autentycznego
nowatorstwa.
Nurt
„rewolucyjny”: Awangarda Krakowska
Nowatorstwo najbardziej oryginalne, oparte na
najpoważniejszych podstawach teoretycznych i uwieńczone najwybitniejszymi
osiągnięciami artystycznymi – stało się udziałem Awangardy Krakowskiej, grupy,
która zadebiutowała najpóźniej. Po futurystycznym buncie anarchistycznym
przyniosła ona propozycję nowego ładu. Wystąpiła z koncepcją konsekwentną,
wewnętrznie koherentną, systemową. Futurystycznemu miotaniu się między
sprzecznościami przeciwstawiała postawę zdecydowanego wyboru, istotę swojej
epoki dojrzawszy w nowoczesnej miejskiej cywilizacji industrialnej. Ideałowi
zabawy przeciwstawiała ideał pracy; absolutnej wolności poetyckiej – surowy
rygor; poetyce nieodpowiedzialnego wykrzykiwania słów działających bezpośrednio
na emocje – poetykę zaszyfrowanego, skondensowanego zdania. Awangardowej teorii
poezji zarzucić można wąskość, doktrynerstwo i nietolerancyjność, ale nie
sposób zaprzeczyć, że pozostając w kontakcie z europejską awangardą teoria ta i
poezja były jednak zjawiskiem głęboko oryginalnym i że wyprowadzały polskie
nowatorstwo ze stanu wtórności wobec europejskich –izmów. Największą oryginalność
w obrębie awangardy i największy stopień odmienności zaprezentował Tadeusz
Peiper (A [1924] i Żywe linie [1924]). Jego teoria poezji zachowywała pewną
równowagę zarówno między zasadą budowy a zasadą pseudonimowania, jak między
postulatami społecznikowskimi a artystowskimi. W wymienionych tomach równowaga
ta została zdecydowanie zachwiana. Powiedzieć można, że Peiper był barokistą
czy manierystą awangardy. Ponadto był pełen inwencji w kształtowaniu składni.
Połączenie dwu superoryginalności: metaforycznej i składniowej sprawiło, że
Peiper należy do najłatwiej rozpoznawalnych poetów w całej polskiej
literaturze. Literaturze obydwu tomach wiele jest popisów wirtuozerii, wierszy
o celowo błahej tematyce i wyrafinowanym kunszcie poetyckim. Jednak Peiper
bynajmniej nie ograniczał się do nich. I tak ważną rolę w tych zbiorach odgrywa
tematyka erotyczna. Stosunek P. do kobiet był w gruncie rzeczy dość pogardliwy
i użytkowy, kobieta była u niego traktowana po trosze jako rozrywka po
fajrancie. Zadaniem prawdziwego mężczyzny jest zaś budowa – tworzenie nowego
świata, a także pisanie wierszy.
Powrót do źródeł:
odmiana rodzima (Bolesław Leśmian. Nurt ludowy)
Poezja lat powojennych zafascynowana była nowoczesnością,
gwałtownym rozwojem techniki, unifikacją świata dokonaną przez nowoczesne
środki komunikacji i masowego przekazu, przyspieszonym tempem życia, atmosferą
XX-wiecznego miasta. Zaroiło się w niej od wszelkich nowinek technologicznych.
Wszystko to znajdowało odbicie zarówno w konstrukcjach tej poezji, jaki i w jej
języku. Konstrukcje były wieloplanowe, symultaneistyczne, wzorujące się na
wieloaspektowości, chaosie i tempie życia w wielkich miastach, bądź na surowym,
funkcjonalnym pięknie nowoczesnych maszyn i budowli. Język natomiast był
zbrutalizowany, pełen prozaizmów, odrzucający tradycyjną melodyjność, rzeczowym
skrótowym – aż po styl, istotnie wzorowany na telegramach. Całej tej fascynacji
towarzyszyła jednak fascynacja przeciwstawna: prymitywem, pierwotnością,
nieucywilizowaniem ( łatwo wytłumaczalna na tle takich zjawiska, jak świadomość
kryzysu dotychczasowej kultury, filozofia Bergsona, wpływ przedwojennych,
europejskich awangard).
Poezja miała dwie wersje, znała dwa Raje: rodzimy i
egzotyczny. Wersja rodzima sięgała do polskiego folkloru, szukając w nim
pierwotnych wartości metafizycznych i estetycznych, tym dla niej
wartościowszych, im mniej skażonych przez miejską cywilizację. Tu ponad
wszystko inne wrastało wielkie dzieło Leśmian, prekursora i współtwórcy tego
nurtu. W 1920 wydał on Łąkę. Poezja Leśmian była trudna i „ponadczasowa”,
dlatego, mimo entuzjastycznych recenzji, Łąka stała się wielkim wydarzeniem
literackim. Leśmian jawnie ignorował tu nowoczesność, współczesność, XX-wieczny
mit cywilizacyjny, kontynuował zaś poetyki młodopolsko-symbolistyczne. Ważne
jest tez to, że L. nie zdążył stworzyć sobie odpowiedniej pozycji w poprzedniej
epoce (debiutował zbyt późno). Z czasem, w latach trzydziestych, zaczęto
bardziej doceniać jego pozycję. Ale pełną sprawiedliwość oddały mu dopiero lata
sześćdziesiąte i siedemdziesiąte. Łąka przynosiła nową dawkę Leśmianowskiej
niesamowitej metafizyki (reprezentowały ją takie wiersze jak Rok nieistnienia,
W przeddzień swego zmartwychwstania czy Ballada bezludna). Ogólnie Łąka to tom
bardzo bogaty i zróżnicowany. Zawiera wiersze, w których na pierwszy plan
wysuwają się diametralnie różne wartości. Między innymi wiele w niej przykładów
precyzyjnego, fotograficznego mikrorealizmu Leśmian: jak mało kto potrafił on
podpatrzeć przyrodniczy szczegół i ująć go w niezawodnie trafną i odkrywczą
miniformułę. Na szczególną uwagę zasługują w tym tomie wiersze zgrupowane pod
wspólnym tytułem W malinowym chruśniaku, jeden z najpiękniejszych cyklów polskiej
poezji erotycznej. (Jest to erotyka bardzo intymna, w znaczeniu tego słowa
zarówno duchowym, jak i cielesnym, nigdy jednak nie przekraczająca granic
dobrego smaku.) Cykl ten zestawiono z sonetami odeskimi Mickiewicza. Łąka
jednak to przede wszystkim „mit regresu” (powrót do natury, poeta jako człowiek
pierwotny; u Leśmiana fascynacja ta jest widoczna już w Młodej Polsce – jego
szkic programowy Znaczenie pośrednictwa w metafizyce życia zbiorowego, 1910) i
stylizacja ludowa. Co jednak o wartości tych wierszy decyduje, to nie tyle ich
warstwa problemowa, ile olśniewające pomysły fabularno-metafizyczne i jedyna w
swoim rodzaju oryginalność językowa poety. Kreowanie sytuacji szokująco
niemożliwych stanowiło jedną z Leśmianowskich pasji: pasję, która, notabene,
paradoksalnie zbliżała go do nadrealizmu (przykład: tytułowy wiersz tomu,
opowieść o tym, jak to – w atmosferze cudu – dokonała się wizja „całej” Łąki w
ubogiej chacie narratora i bohatera wiersza). Fantastyka ludzko-przyrodnicza
rozgrywa się tu często w prawdziwie rajskiej tonacji: miłości i braterstwa
człowieka ze zwierzęciem czy rośliną (Asoka czy Koń). Zdarza się też, że regres
posuwa się za daleko, że zbyt głębokie zachłyśnięcie naturą staje się
śmiertelne (Topielec; przejaw fascynacji śmiercią). W poszukiwaniu „człowieka
pierwotnego” Leśmian sięgał do baśni ludowej (cykle Ballady i Pieśni kalekujące
oraz pewna liczba wierszy pisanych już po wydaniu Łąki, w okresie współpracy z
Czartakiem). Leśmian brał z folkloru nie tylko motywy, czerpał też z ludowego
(i archaicznego zresztą) słownictwa i ze stylistyki pieśni ludowych. Były to
jednak stylizacje tak oryginalne, że niektórzy krytycy odmawiali im
autentycznych powiązań z folklorem. W tematyce wielu spośród Ballad sprawa
przedstawia się podobnie jak w Topielcu; z tym, że śmierć człowiek w zetknięciu
z naturą jest tu na ogół „seksualna” i makabryczne. Zbliżenie się do folkloru
podkreślało swoistą „barokowość” wyobraźni Leśmian. Nie były to już przyjaźnie
z łąką czy wierzbą, lecz śmiercionośne stosunki płciowe, a to dziewczyny z
czerwinem, a to „dziadygi” z rusałką. Przeważał gatunek, który określić by
można nazwą metafizyczna ballada o zbrodni seksualnej. Odmienny, bardziej
stonowany charakter miały Pieśni kalekujące. Potworność była w nich przede
wszystkim ludzkim kalectwem, nieszczęściem. Cykl ten najbardziej z całej
twórczości L. zbliżał się do pacyfistyczno-komunionistycznego ekspresjonizmu
(zwłaszcza Żołnierz, wiersz o wywyższeniu śmiesznego dla ludzi i odepchniętego
przez nich wojennego inwalidy, kaleki-prostaczka, który stowarzyszywszy się z
Chrystusem-świątkiem, razem z nim „doskakuje” w końcu „do samego nieba”. Tu
także zaliczyć można jedno z arcydzieł Leśmiana: Dwoje ludzieńków, wiersz o
narastaniu nieszczęścia i nicości w losie baśniowej pary kochanków
nie-kochanków.
Powrót do źródeł: egzotyka
Odmiana rodzima fascynacji pierwotnością była i bardziej
oryginalna, i bogatsza w poetyckie osiągnięcia. Poważną rolę odegrali w niej
poeci starszych generacji. Odmiana egzotyczna, angażująca niemal wyłącznie w
poezję młodą, była bardziej uniwersalna, ale też w znacznej mierze wtórna, w
dużym stopniu zainspirowana przez inne awangardy europejskie, także
przedwojenne. Wiązała się ona z regeneracyjną kuracją osłabianej kolejnymi
kryzysami kultury europejskiej kuracją, dokonywaną przez zastrzyki kultur
egzotycznych, zwłaszcza prymitywnych, ale również starych i dostojnych. Bliskie
okolice czasowe pierwszej wojny światowej to okres wpływów estetyki ludów
prymitywnych: odkrycie piękna rzeźby murzyńskiej i murzyńskiej poezji; nowe,
kolejne olśnienie kulturą Dalekiego Wschodu; zainicjowanie wielkiego muzeum
wyobraźni, najazd nie tylko tematów, lecz także form, struktur, pojęć świata
uważanego do niedawna za coś nieskończenie niższego.
W polskiej poezji moda ta wystąpiła ze szczególną siłą u
futurystów (zwłaszcza u Sterna); była też popularna u ekspresjonistów i
skamandrytów. Tytuły niektórych „egzotycznych” tomików, to: Droga na Wschód
(1924) i Z dalekiej Podróży (1926) Słonimskiego, Wieczór na Wschodzie (1928)
Babińskiego, wiele wierszy z Różowej magii (1924) Pawlikowskiej. Spośród
awangardzistów modzie tej ulegał Brzękowski, a wśród czartkowsów – Zegadłowicz
i Kozikowski.
Fascynacja egzotyką, a zwłaszcza nagłe pojawienie się
znacznej liczby Murzynów w młodej polskiej poezji wzbudziło sprzeciw surowego
kontrolera nowatorów (jako przejaw „plagiatowości” polskiej literatury). [Ten
„kontroler” to Irzykowski.] Polemizowali z nim Jasieński i Stern. Sprawa ta dla
futurystów była ważna, programowa.
Moda na egzotykę miała dwie wersje: aktywną, ekspansywną i
pasywną, ewazyjną. Aktywna sygnalizowała przemiany świadomości i ideałów
estetycznych, wychodziła naprzeciw witalizmowi i antyintelektualizmowi,
antyintelektualizmowi motywach egzotycznych szukała wyrazu dla zmanifestowania
agresywności. Ewazyjna współtworzyła mit podróży (wywodzący się jeszcze z poezji
Baudelaire’a i Rimbauda). Szczególnie częsty był przy tym motyw samego marzenia
o podróży – było ono właściwie marzeniem o pięknym, bogatym w przygody,
barwnym, wspaniałym życiu. Ale także – wiązało się z mitem rajskim. (Motyw
podróży występował m.in. u Tuwima, Słonimskiego, Wierzyńskiego, Balińskiego,
Pawlikowskiej, Jasieńskiego, Młodożeńca, Ważyka, Kołonieckiego, Kozikowskiego,
Łopalewskiego i Iwaszkiewicza.) Wiersz Iwaszkiewicza Europa (Skamander 1923,
przedr. W Powrocie do Europy 1931) to metaforyczna opowieść o zbiorowej
wyprawie europejskich poetów do egzotycznych krajów, o ich rajskim pobycie tam
i o spowodowanym nagłą tęsknotą powrocie do rodzimej ziemi, powrocie do
obowiązków wobec niej. Wiersz ten napisany w 1921 zaprogramował niejako całą
historię tego motywu.
W drugiej połowie lat dwudziestych wielka fala fascynacji
egzotyką opada. Poezja „powraca do kraju”, odkrywa na nowo jego pejzaż i jego
kulturowe tradycje. Ale nie tylko: także jego życie społeczne i polityczne.
Coraz częściej też pragnie w życiu tym współuczestniczyć, podejmować za nią
odpowiedzialność. „I tak kończą się wielkie wakacje młodej poezji
Dwudziestolecia.”
Subskrybuj:
Posty (Atom)
